DEKORACJA DOMU, DEKORACJA SERCA, INSPIRACJE

I znowu sobota.

Czas na porządki, takie trochę przedświąteczne, zmianę wystroju i zmianę nastroju.

Od kilku lat wyciągam stopniowo swoje wielkanocne dekoracje przed Środą Popielcową. Rozkładam je po domu w widocznych miejscach, aby pomagały mi pamiętać, że z każdym dniem jest bliżej do świąt. W moim rodzinnym domu nie było takiego zwyczaju, ani w ogóle w naszym rejonie. Stał tylko koszyczek na stole ze święconką i tyle. U innych też nie widziałam żadnych elementów wielkanocnych w Wielkim Poście dopóki nie przyjechałam do Kanady, gdzie dynamika tego czasu bya zauważalnie inna.

A zaczęło się to kilka, no może więcej niż kilka, lat temu, kiedy w marcu odwiedziłam swoją przyjaciółkę w Chatham. Ona miała po całym domu porozkładane koszyczki, jajeczka, wiosenne stroiki.


Zaskoczona tym widokiem, zapytałam dlaczego tak wcześnie udekorowała dom, skoro do świąt jeszcze daleko? Ona spojrzała z kolei na mnie zdumiona moim pytaniem. Okazało się, że tam, skąd ona pochodzi, to tak jest. Taki panuje zwyczaj. Stroją domy na początku Wielkiego Postu, aby pamiętać, że zbliżają się Święta Wielkanocne, że są w drodze do budzącego się Życia, tego duchowego i tego w przyrodzie.

Bardzo mi się ten pomysł i jego symbolika spodobały i po prostu zaadoptowałam je na stałe w swoim domu. Uwierzcie mi, pomaga. Pomaga pamiętać o głównym celu. Pomaga się skupić, zrobić coś inaczej i nie zapomnieć o zobowiązaniach i postanowieniach.


Wspominam o tym, bo to, co ty robisz, wydaje ci się często takie normalne i oczywiste i myślisz, że każdy tak ma. Otóż, nie!


Nigdy nie wiesz, kiedy i czym możesz kogoś zainspirować, pobudzić do działania czy myślenia.


Nauczyłam się to zauważać dzięki swoim uczniom. Kiedy wyjaśniałam jakiś temat czy zasadę , które wydawały się proste i oczywiste, i nie widziałam poruszenia czy niepokoju na twarzach dzieci i już miałam przejść do następnego etapu, bum - ręka w górze. Ten jeden, który miał odwagę powiedzieć, że czegoś nie rozumie, pomagał tym innym, tym nieśmiałym i niepewnym. Oni również korzystali z wyjaśnienia. Nauczyło mnie to też cierpliwości i wyrozumiałości.


Dlatego staram się być uważna i z każdego spotkania wyjść ubogacona. Cieszę się niezmiernie, kiedy sama mogę kogoś ubogacić.


W tym przypadku, zainspirowała mnie Ula. Oczywiście Ula ma dużo innych talentów i ciągle mnie czymś inspiruje.

Muszę przy tej okazji powiedzieć o jeszcze jednej ważnej osobie, która mnie ubogaca, inspiruje i pomaga. To moja wnuczka, Adrianka.

Wszystkie zdjęcia w tym wpisie zostały wykonane dwa lata temu przez moją kochaną Adriankę. Bardzo lubię z nią pracować. Od razu czuję się 10 lat młodziej i jest nam wesoło, kiedy tak sobie wycinamy, kleimy, układamy itp. a potem Adrianka robi zdjęcia i filmiki, przygotowuje mi reels na IG.


Dziękuję Ci, Panie Jezu za Adrianę, jej czas i obecność w moim życiu i za wszystkie wnuki...


All photos in this post were taken a year ago by my beloved grandchild, Adrianka.

I really like working with her. Immediately I feel 10 years younger! We are happy when we cut, glue, arrange, etc., and then Adrianka takes photos and videos and creates my reels for IG.


Dear Jesus, thank you for Adriana, her talents and presence in my life, and for all of my grandchildren.

They are the next generation to keep our traditions. Besides bringing joy, we inspire each other in the least expected situations.


Remember, you inspire people you know or you don't know. At the same time, you can be inspired by someone, something... just a little sunshine every day.


I would love you to share your thoughts in the comments section below the post to make the circle of inspirations grow. We can form a beautiful bouquet of reflections, impressions, ideas...



MORE PHOTOS TAKEN BY ADRIANA:





8 views0 comments

Recent Posts

See All